Tag Archives: związek

…bo czasami nie staje.

Sobota. Spotkanie z cholernie dobrą znajomą. Kilka piw, trochę więcej piw i opowieści. O imigrantach, o jej studiach, o tym wyjeździe, o życiu no i facetach. Jej facetach. Słowem wstępu, ona nie ma szczęścia. Jak ktoś jest dobry, okazuje się potem chujem. Tak bywał często, ale ostatnio się zmieniło. Pojawił się słodki Kubuś. Pan, który jest naprawdę …

…bo coraz częściej udaję.

Nie, nie i jeszcze raz nie – wasze skojarzenia są złe. Coraz częściej udaję, że obchodzi mnie to, co jest mi relacjonowane podczas dzielenia tego samego powietrza w pokoju przy popołudniowej pracy. Coraz częściej udaję, że sposób w jaki rozwiązała zadanie numer 45 na kartkówce z arcymegahiperinteresującego przedmiotu mnie obchodzi. Czy naprawdę nie widzisz moja …

…bo uzależniłem się od pewnej pani.

Jak dokonać niestworzonych rzeczy mają prawie trzydzieści lat, przy dobie trwającej, zaledwie dwadzieścia cztery godziny i tysiącach obowiązków, które nie pozwalają na nic więcej niż tylko stres, praca i fuck them all? To proste, uzależnić się! Gdy byłem jeszcze w technikum, moim nałogiem był miętowo-jabłkowy Tymbark, którego przez ten okres edukacji wypiłem w takiej ilości, …

…bo muszę ci coś opowiedzieć.

Nie umiem we wstępy, tak sam jak w dialogi i ogólnie w pisanie – mam spore problemy z interpunkcją, czasami z zasadami ortografii, najczęściej jednak z życiem. Potrzebuję, tak wewnętrznie, od czasu do czasu zebrać swoje myśli, notatki, zachomikowane na komputerze części różnych opowieści i przelać w otchłań Internetu. Nie wiem, czy po to, aby …

…bo orgazm to jeszcze nie wszystko.

Pierwsze wejście do sieci od drugiej strony było niesamowite – ekscytowało, intrygowało i dawało poczucie pewnej wartości; wręcz dumy i samouwielbienia. Sprawiło, iż przez dłuższy moment czułem, że mogę tak po prostu nie przeminąć, że coś po mnie zostanie, gdy chude kości przestaną nosić skórę, naciągniętą na ten niemal dwumetrowy szkielet. Stukanie w klawisze i …

…bo każdy ma swoje demony.

Jeszcze tylko kilka pięter, jeszcze tylko rozsuwane drzwi windy, wsunięcie klucza do zamka i jesteśmy w mieszkaniu – wracanie na rauszu z wesela zawsze kończy się tak samo – skokami ciśnienia, bólem głowy i problemami z koordynacją na linii ręka-oko. Po chwili jesteśmy już w środku, ale to nie przeszkadza jej w wygłaszaniu kolejnych oskarżeń, …

…bo dlaczego tacy jesteśmy?

Przyszedł maj, przez nikogo nie pytany, wjechał z buta wraz ze swoją chujową pogodą, chujowymi datami i jeszcze bardziej chujowymi dniami. W dyskusji z panem Majem na nic zdały się argumenty, że przecież „jesteśmy tacy zakochani, całkiem sobie oddani*”, niedawno zaręczeni, a jemu przyszło być świadkiem kolejnych hucznych urodzin Lubej. Na wszystko reagował ze spokojem, …

Rozdział II: Praca

Wyjście na korytarz wcale nie poprawia mojego samopoczucia. Świat wiruje, ciało nie chce współpracować, a do tego jeszcze Alicja postanawia zadawać pytania, wyrzucając z siebie słowa z prędkością pistoletu maszynowego. Jesteśmy już prawie przy windach, kiedy dociera do mnie oczywiste… – Ej, ej czekaj… Gdzie ty masz swoje rzeczy? Przyszłaś tutaj tylko z torebką, a …

…bo czy czujesz się piękna?

Czy czujesz się piękna? Czy wchodząc do baru, pubu czy restauracji, czujesz na sobie męskie spojrzenia pełne podziwu, adoracji i zachwytu oraz te mniej ukradkowe, pełne zazdrości i nienawiści ze strony ich partnerek? Czy uprawiając seks, myślisz tylko i wyłącznie o przyjemności z niego płynącej, czy także, a może przede wszystkim, a swoim niezbyt idealnym …