Tag Archives: relacja

…bo czasami nie staje.

Sobota. Spotkanie z cholernie dobrą znajomą. Kilka piw, trochę więcej piw i opowieści. O imigrantach, o jej studiach, o tym wyjeździe, o życiu no i facetach. Jej facetach. Słowem wstępu, ona nie ma szczęścia. Jak ktoś jest dobry, okazuje się potem chujem. Tak bywał często, ale ostatnio się zmieniło. Pojawił się słodki Kubuś. Pan, który jest naprawdę …

…bo gówno wiesz.

Jeden z wykładów, jeden z ciekawszych wykładów tego dnia. Profesor jak zwykle, co tutaj nie jest normą, mówi ciekawie. Studenci słuchają z przejęciem, można nawet powiedzieć, iż widać, jak wchłaniają każde słowo prowadzącego. Są jakby w transie. Osiągają właśnie wyższy stopień wtajemniczenia, psychologicznego wtajemniczenia. Dla tych wszystkich łebków, którzy jeszcze nie tak dawno zakuwali do …

…bo coraz częściej udaję.

Nie, nie i jeszcze raz nie – wasze skojarzenia są złe. Coraz częściej udaję, że obchodzi mnie to, co jest mi relacjonowane podczas dzielenia tego samego powietrza w pokoju przy popołudniowej pracy. Coraz częściej udaję, że sposób w jaki rozwiązała zadanie numer 45 na kartkówce z arcymegahiperinteresującego przedmiotu mnie obchodzi. Czy naprawdę nie widzisz moja …

…bo czy jestem wyjątkowy?

Szara bluza, czarne dresy i czarne adidasy. Na głowie kaptur, skrywający włosy mocno naznaczone jej palcami, zapachem oraz wczorajszą nocą. Resztki tego wydarzenia, doskonale widoczne w moich oczach, ukryte są za okularami przeciwsłonecznymi. I co z tego, że jest już prawie wieczór, a pogoda mocno nie zachęca do romansów – czasami po prostu nie chcesz, …

…bo muszę ci coś opowiedzieć.

Nie umiem we wstępy, tak sam jak w dialogi i ogólnie w pisanie – mam spore problemy z interpunkcją, czasami z zasadami ortografii, najczęściej jednak z życiem. Potrzebuję, tak wewnętrznie, od czasu do czasu zebrać swoje myśli, notatki, zachomikowane na komputerze części różnych opowieści i przelać w otchłań Internetu. Nie wiem, czy po to, aby …

…bo czy dotyk to wszystko?

Powietrze jest gęste od zapalonych świec, narastającego napięcia i obawy przed tym, co przyniesie kolejna noc. Łóżko usłane płatkami róż, które przyklejają się do jeszcze mokrego po kąpieli ciała – jest gorąco, duszno wręcz. Leżymy w oczekiwaniu na to, co nadejdzie, ale ponownie, nie przychodzi nic. Samo nigdy nie przyjdzie. Świece powoli się dopalają, lecz …

…bo orgazm to jeszcze nie wszystko.

Pierwsze wejście do sieci od drugiej strony było niesamowite – ekscytowało, intrygowało i dawało poczucie pewnej wartości; wręcz dumy i samouwielbienia. Sprawiło, iż przez dłuższy moment czułem, że mogę tak po prostu nie przeminąć, że coś po mnie zostanie, gdy chude kości przestaną nosić skórę, naciągniętą na ten niemal dwumetrowy szkielet. Stukanie w klawisze i …

…bo każdy ma swoje demony.

Jeszcze tylko kilka pięter, jeszcze tylko rozsuwane drzwi windy, wsunięcie klucza do zamka i jesteśmy w mieszkaniu – wracanie na rauszu z wesela zawsze kończy się tak samo – skokami ciśnienia, bólem głowy i problemami z koordynacją na linii ręka-oko. Po chwili jesteśmy już w środku, ale to nie przeszkadza jej w wygłaszaniu kolejnych oskarżeń, …

…bo dlaczego tacy jesteśmy?

Przyszedł maj, przez nikogo nie pytany, wjechał z buta wraz ze swoją chujową pogodą, chujowymi datami i jeszcze bardziej chujowymi dniami. W dyskusji z panem Majem na nic zdały się argumenty, że przecież „jesteśmy tacy zakochani, całkiem sobie oddani*”, niedawno zaręczeni, a jemu przyszło być świadkiem kolejnych hucznych urodzin Lubej. Na wszystko reagował ze spokojem, …