Tag Archives: przemijanie

…bo wszyscy przemijacie.

Pięć lat. Dużo i mało. Zależy z której strony drzwi do łazienki jesteś na to spojrzymy. Pięć lat. Tyle minęło od momentu, kiedy podjąłem jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu, pakując wszystkie swoje manatki do samochodu i opuszczając dom rodzinny. Był płacz (matki), były rady (ojca) i zgrzytanie zębami (brata), który miał zostać teraz najmłodszym sługą dzieckiem w domu. Zrobiono …

…bo jesteś głupia.

Od momentu, kiedy tylko usiadła przy barze, było wiadomo, że coś jest nie tak. Nie, wcale nie świadczyło o tym szarpnięcie za krzesło z werwą drwala. Nie, nie świadczyło o tym także donośne „barman setkę!” z akcentem pijusa. Ani sam fakt, że zwykle pije piwo, a wódką się brzydzi, bo uważa, że kobiecie nie przystoi. Zdradziło ją zwykłe …

…bo ja wami gardzę.

Raz na kilka miesięcy, chociaż zdarzają się coraz rzadsze przebłyski, dochodzę do wniosku, iż jednak warto z ludźmi się trochę pozadawać. Napisać do dawno niewidzianych mordek, przedzwonić do kilku osób, które prowadzą życie szybsze niż samochody Vin Diesela i wiecznie nie mają czasu, przez co kontakt często się urywa – ogólnie, odnowić znajomości i relacje, …

…bo gówno wiesz.

Jeden z wykładów, jeden z ciekawszych wykładów tego dnia. Profesor jak zwykle, co tutaj nie jest normą, mówi ciekawie. Studenci słuchają z przejęciem, można nawet powiedzieć, iż widać, jak wchłaniają każde słowo prowadzącego. Są jakby w transie. Osiągają właśnie wyższy stopień wtajemniczenia, psychologicznego wtajemniczenia. Dla tych wszystkich łebków, którzy jeszcze nie tak dawno zakuwali do …

…bo coraz częściej udaję.

Nie, nie i jeszcze raz nie – wasze skojarzenia są złe. Coraz częściej udaję, że obchodzi mnie to, co jest mi relacjonowane podczas dzielenia tego samego powietrza w pokoju przy popołudniowej pracy. Coraz częściej udaję, że sposób w jaki rozwiązała zadanie numer 45 na kartkówce z arcymegahiperinteresującego przedmiotu mnie obchodzi. Czy naprawdę nie widzisz moja …

…bo czy jestem wyjątkowy?

Szara bluza, czarne dresy i czarne adidasy. Na głowie kaptur, skrywający włosy mocno naznaczone jej palcami, zapachem oraz wczorajszą nocą. Resztki tego wydarzenia, doskonale widoczne w moich oczach, ukryte są za okularami przeciwsłonecznymi. I co z tego, że jest już prawie wieczór, a pogoda mocno nie zachęca do romansów – czasami po prostu nie chcesz, …

…bo ideały w końcu sięgają bruku.

Piątek, a właściwie to już sobota. Wracasz wstawiony o trzeciej nad ranem przez miasto i obserwujesz jak pierwszy raz tego dnia, ideały sięgają bruku, kłótnia goni kłótnię, a pięść goni liścia w miejskiej grze wzorowanej na „kamień, papier, nożyce”, sprawdzając, kto jest mocniejszy. Jeden po drugim, ideały drugi raz sięgają bruku, tak samo jak upadają …

…bo uzależniłem się od pewnej pani.

Jak dokonać niestworzonych rzeczy mają prawie trzydzieści lat, przy dobie trwającej, zaledwie dwadzieścia cztery godziny i tysiącach obowiązków, które nie pozwalają na nic więcej niż tylko stres, praca i fuck them all? To proste, uzależnić się! Gdy byłem jeszcze w technikum, moim nałogiem był miętowo-jabłkowy Tymbark, którego przez ten okres edukacji wypiłem w takiej ilości, …

…bo muszę ci coś opowiedzieć.

Nie umiem we wstępy, tak sam jak w dialogi i ogólnie w pisanie – mam spore problemy z interpunkcją, czasami z zasadami ortografii, najczęściej jednak z życiem. Potrzebuję, tak wewnętrznie, od czasu do czasu zebrać swoje myśli, notatki, zachomikowane na komputerze części różnych opowieści i przelać w otchłań Internetu. Nie wiem, czy po to, aby …