…bo to jest nasze typowe życie.

Typowy dzień w tym typowym życiu. Czwartek lub jakikolwiek inny dzień tygodnia. Popołudnie, chociaż już bliżej wieczora, a my siedzimy we dwoje w mieszkaniu, zawalonym jeszcze pudłami po przeprowadzce – od teraz już naszym mieszkaniu. Każde z nas ma w ręku książkę, dojadając resztki zimnej lasagne z obiadu. Nie ma już nawet alkoholu, więc trzeba …

…bo znowu nie wiem, co powiedzieć.

Znowu smak wygazowanego piwa. Znowu smak śląskiego powietrza. Znowu niewidok twoich oczu. Ty jesteś tam, ja jestem tu i to się w najbliższym czasie nie zmieni. Ile to kilometrów nas dzieli? Przestałem liczyć, kiedy odległość wynosiła więcej niż pięć metrów – wtedy zaczęła się moja samotność. Kiedy dokładnie to było? Nie pamiętam, bo nie wiem, …

…bo dostosuj się albo giń.

Znów sobota, znów wieczór, znów tydzień zabawił się w zająca, którego zawsze według rodziców goniliśmy w momencie dziecięcego upadku. Teraz to już nie zając, a alicjowy króliczek, chowający się po drugiej stronie lustra. Pluszak-kicak, nie ma znaczenia jego nazwa, kiedy liczy się to, że znowu spierdolił. Tak samo jak ten tydzień, na szczęście uciekający w stronę zachodzącego słońca i …

…bo skomplikuj sobie życie.

Pudełko było cudowne na swój sposób. Małe, klimatyczne i moje, tylko moje. Dodatkowo fakt, że nie działał żaden z dwóch dzwonków sprawiał, iż żadnych niezapowiedzianych gości być nie mogło. W gwiazdach kocham wszystko oprócz dźwięku dzwonka do drzwi właśnie. – Dzień dobry, co słychać mój drogi? – uśmiechnięta twarz, w ręce butelka wina, skóra opalona lipcowym …

…bo co powinieneś?

Poniedziałek rano. Winda, sąsiadka i ty. Tak naprawdę jej nie znasz, bo jak można znać kogoś kto mieszka obok ciebie w bloku, czasami wpadnie na imprezę, chwilę porozmawia, upije się i wróci do własnego mieszkania. Czasami nie wróci, bo stan upojenia uniemożliwi jej skorzystanie z opcji powrotu, a zamiast tego otworzy w niej chęci na sięgnięcie po bongo i dalsze …

…bo moje obok to nie twoje obok.

Każdy kolejny tydzień, zbliżając się ku końcowi przynosi dni na które dziwnie czekam… Stojąc pod blokiem i starając się nie odmrozić palców podczas stukania w telefon, mam tylko jedną myśl: „Tryb samolotowy – najlepsze na co mogły wpaść tęgie głowy podczas wymyślania telefonów komórkowych, czy tam smartfonów.” Może to egoizm, ale umówmy się, dwie lub …

…bo jesteś mozaiką.

Siedząc na dachu jedynego budynku, na który potrafię się tutaj dostać, pozwalam sobie zapomnieć, że i tak wszyscy umrzemy, że z każdą minutą świat się kończy i nikt nic tak naprawdę nie wie. Cieszę się ciszą, pozwalam umysłowi odpłynąć daleko stąd i po prostu trzymać cię za rękę. To nic, że tak naprawdę ściskam cię mocno w obawie …

…bo lato będzie słodko-gorzkie.

To było w 2016, pamiętasz…? Zaczyna się podobnie jak piosenka warszawskiego rapera i nie ma w tym przypadku, chociaż nie wiedząc o naszym istnieniu, był mianownikiem tego wszystkiego. – Czym jest wszystko? – Nie wiem. Jest bozonami, kwarkami, leptonami, pozytonami, elektronami, neutronami… – Tego chyba mi brakuje do wszystkiego. Słodko. W momencie kiedy jej zabrakło, wypełniłaś sobą puste …

…bo jesteś pizda a nie skoczek.

Myśli stukają o kości jak stuka Rumak o werbel – szepcze niegodziwie Taco, gdy  melodia się urywa niby Hejnał Mariacki, a ja wysiadam z kolejnego pociągu, którego stukot przypomina werble. Podobnie stukocze także walizka, a ja niczym wspaniała i piękna Lindsey Vonn na stoku, omijam dziury na dworcu. Cud to jest kobieta… Jakiś czas temu, mieliśmy okazję porozmawiać podczas …