duże

…bo ideały w końcu sięgają bruku.

Piątek, a właściwie to już sobota. Wracasz wstawiony o trzeciej nad ranem przez miasto i obserwujesz jak pierwszy raz tego dnia, ideały sięgają bruku, kłótnia goni kłótnię, a pięść goni liścia w miejskiej grze wzorowanej na „kamień, papier, nożyce”, sprawdzając, kto jest mocniejszy. Jeden po drugim, ideały drugi raz sięgają bruku, tak samo jak upadają …

…bo muszę ci coś opowiedzieć.

Nie umiem we wstępy, tak sam jak w dialogi i ogólnie w pisanie – mam spore problemy z interpunkcją, czasami z zasadami ortografii, najczęściej jednak z życiem. Potrzebuję, tak wewnętrznie, od czasu do czasu zebrać swoje myśli, notatki, zachomikowane na komputerze części różnych opowieści i przelać w otchłań Internetu. Nie wiem, czy po to, aby …

…bo orgazm to jeszcze nie wszystko.

Pierwsze wejście do sieci od drugiej strony było niesamowite – ekscytowało, intrygowało i dawało poczucie pewnej wartości; wręcz dumy i samouwielbienia. Sprawiło, iż przez dłuższy moment czułem, że mogę tak po prostu nie przeminąć, że coś po mnie zostanie, gdy chude kości przestaną nosić skórę, naciągniętą na ten niemal dwumetrowy szkielet. Stukanie w klawisze i …

…bo rozstanie to początek obrzydzenia do samego siebie.

W przypadku kryzysów nie na miejscu jest pytanie, „czy?” tylko „kiedy?” – wszyscy wiemy, że on prędzej czy później nastąpi, więc nie ma co się oszukiwać i rozpaczać, najlepiej byłoby zapobiegać, a nie leczyć się wódką. Kiedy już dochodzi do rozstania, jesteś niczym inkwizytor, który w małym hiszpańskim miasteczku, poczuł ślady czarnej magii. Sprawnie przechodzisz …

…bo tak łatwo zepsuć swój związek.

Budzę się w nocy, norma. Idę do łazienki. Staram się nie patrzeć w lustro, ale znów przegrywam. Przygnębienie, rezygnacja, zmęczenie i nie wiem, co kurwa jeszcze. Moja twarz wygląda, jakby się poddała – idealnie oddając stan umysłu. Całość mnie wręcz ze mnie kpi w każdym momencie, już nawet oczy nie są oczami wariata. Wyglądam odrażająco. …

…bo kiedyś podbijemy świat Pinky.

Chwilę po wejściu, nie umiem złapać już powietrza, a cały świat chce ze mną tańczyć. Nie miałbym nic przeciwko, ale daleko mi dzisiaj do nastroju z piosenki Eldo. Potrzebuję kilka minut, żeby dojść do siebie – cisza, tak to jest to czego potrzebuję. Dość pierdolenia, dość słuchania i wysłuchiwania, dość ludzi. Wstawiam wodę na kawę, …